fbpx

pizza-857884_1280

Chudy gruby? Czy to w ogóle możliwe, przecież to antagonizm nie tylko językowy? Otóż jak najbardziej możliwe, realne i występujące. Osoby z nadwagą lub zaczynające się radykalnie odchudzać są chude w środku. Mam na myśli pozbawienie się odpowiedniej podaży składników odżywczych.

Jem za mało?

Taki przykładowy „brzydki” jadłospis:

Śniadanie: kawa z mlekiem, drożdżówka,

II Śniadanie: kupiona buła z serem, szklanka soku.

Obiad: Lazania i butelka coli, a na deser kawa i ciastko.

Podwieczorek: Jogurt owocowy i wafle ryżowe.

Kolacja: Frytki, kiełbaska, keczup, musztarda, chleb z margaryną.

Czy to jest wersja „hard”? Zdziwicie się, ale nie jest rzadkością taki właśnie jadłospis. Owszem, bogaty w kalorie, bogaty w węglowodany, tłuszcze i na dodatek chemiczne ulepszacze i tłuszcze trans. I takim sposobem dbamy o odkładanie tkanki tłuszczowej jeżeli nasz metabolizm jest niewystarczający i dodatkowo wygenerowaliśmy u siebie insulinooporność. Natomiast może się zdarzyć, że osoby szczupłe mają podobny jadłospis, tylko szybką przemianę materii. Jedno jest pewne, każdego z nich będzie opisywał termin „niedożywienie”.

Nie ma się z czego cieszyć w przypadku osób szczupłych, że mogą jeść co chcą, ich w pewnym momencie nie będą hamowały zbędne kilogramy i związane z tym dolegliwości. Natomiast niedożywienie organizmu będzie postępowało. To kolejny argument, że praca nad sobą, osób z nadwagą może im przynieść wiele pożytku. Nie ma czego zazdrościć „chudym z natury”.

Zastanów się, gdzie w tym jadłospisie znajdziesz: kwasy omega, wapń, magnez, żelazo, witaminy, czyli podstawowe mikroelementy? Nie wspominając o cynku, potasie, selenie, jodzie i innych.

A czy będąc na diecie można być niedożywionym?

Oczywiście! Restrykcyjne diety ubogie w kalorie bardzo często powodują niedożywienie nawet w podstawowe składniki jak tłuszcze czy węglowodany, nie wspominając o minerałach. Niewiele wartości znajdziemy w waflach ryżowych, jogurtach light, płatkach fitness i rybie na parze.

Podobnie w dietach opartych na podaży tylko określonych składników odżywczych, np. tak znana dieta Dukana. Wszystko byłoby z nią w porządku, gdyby te fazy trochę wymieszać. A nie właściwie samo białko w początkowej fazie. W dłuższej perspektywie u osób ciężko chorych np. po urazach czy nowotworach wywołuje to tzw. marasmus –  stopniowy ubytek masy ciała spowodowany niedostateczną podażą energii w postaci białka. Odwrotnie na dietach gdzie otrzymuje się niedostateczną ilość białka i energii wywołuje to kwashiorkor – objawia się on utratą wagi lub wręcz przeciwnie zwiększeniem masy ciała, związanej z zatrzymaniem wody w organizmie i obrzękami. Mówię tutaj o skrajnych przypadkach związanych z leczeniem szpitalnym.  Znamy to z grafik przedstawiających szpitalne jadłospisy, dla osób chorych. Jak oni więc mają wracać do zdrowia?

Podobnie rzecz ma się z wszystkimi monodietami z powtarzalnymi jadłospisami. Często dostarczamy w nadmiarze jednego składnika, nie dbając o inne minerały. Przecież jem warzywa i kurczaka, albo ryż i tuńczyk, bo dużo trenuje. Białko białku nierówne było już o tym tutaj. Trzeba korzystać z różnych źródeł, chociażby aminokwasów. Nawet warzywa warto urozmaicać w zależności od sezonu.

Głodzenie nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli już chcemy stosować, musimy się dobrze przygotować, więcej w artykule. Oznacza to wejście, wytrwanie i wyjście z diety. Ale również nierozsądne jedzenie dużych ilości bezwartościowego jedzenia przynosi wiele szkody organizmowi. Zawsze większość tego rodzaju rozważań kończy się konkluzją, że jedynym, dobrym wyjściem jest zdrowa, racjonalna i zbilansowana dieta bogata w warzywa. Oparty na prostych, naturalnych i nieprzetworzonych produktach jadłospis bez obliczania i korzystania z tabel dostarczy nam odpowiedni bilans wszystkich składników i pierwiastków. Węglowodany złożone, białko, dobre tłuszcze (kokos, ghee, awokado, oliwki), warzywa, owoce, pestki i orzechy.

Pamiętaj w dbaniu o zdrowie nie koniecznie warto się kierować wyłącznie wyglądem. Złe samopoczucie, wahanie emocji, przewlekłe zmęczenie, obrzęki, zmiany skórne, problemy ze snem, niedomagania układu trawiennego– to często wynik źle zbilansowanej diety, a nie stresu, okresu i pracy. Nasze ciało to skomplikowana machina, w której musi wszystko dobrze grać, a jest to możliwe jeśli jest dobre paliwo.

A jak u Was z urozmaicaniem jadłospisów? Chętnie poznajecie nowe, zdrowe smaki? Podzielcie się ostatnimi smakowitymi odkryciami? Owoc, warzywo, czy kompletne danie – od czego obecnie wariują wasze kubki smakowe?

 

Anna Paluch
Previous

Uzupełniamy wodę!

Next

5 sposobów na olej kokosowy

About Author

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, specjalistą ds. żywienia, trenerem w Psychologia w Polsce, właścicielką Gabinetu Psychodietetycznego Flow by Ania, autorką projektu “80 dni dookoła zdrowia”, E-kursów "Zaprojektuj Swój Zdrowy Styl życia", czy "Psycho dla dietetyka" ale przede wszystkim lubię i chciałabym inspirować do wprowadzania zmian w swoim stylu życia. Na zdrowie należy patrzeć całościowo i naprawdę trwałe i skuteczne efekty to wynik działań w wielu obszarach. Jednak te kroki są małe i bezbolesne, w ten sposób budują nasze nawyki i zostają z nami na dłużej w przeciwieństwie do szybkich rozwiązań i restrykcji. Szukanie sposobów dzięki narzędziom psychologicznym jak i dietetycznym w podnoszeniu jakości naszego życia jest moją pasją.

Check Also