fbpx

lemonade-932761_1280

Nie wiem czy też macie ten problem, mam nadzieję, że nie! Chodzi o picie wody kiedy temperatura na zewnątrz spada? Nie jestem chodzącym, dobrym przykładem na wszystko i też mam swoje braki w zdrowych nawykach. Latem, kiedy jest ciepło pojawia się większe pragnienie, butelka idzie w ruch bez problemu. Natomiast późną jesienią i przez całą zimę, ilość produkowanych przeze mnie plastikowych butelek gwałtownie spada. Dobrze o tym wiem, ale na samą myśl o zimnej wodzie robi mi się jeszcze zimniej. Dlatego aby  przekonać siebie i Was trochę teorii o skutkach odwodnienia i parę praktycznych wskazówek jak tą wodę przemycić.

Norma normą

Zawartość wody w organizmie to 45-60% dla kobiet, i 50-65% dla mężczyzn. Oscylując wokół 50% naprawdę nie powinniśmy pieśni zachwytu nad sobą wyśpiewywać. Im więcej wody w organizmie tym lepiej. Oczywiście biorąc po uwagę, że większość osób ma wynik na poziomie 45%, mamy co nadrabiać. 

Zwróć uwagę, że nasze ciało składa się  w większości z wody i tej wody potrzebuje do prawidłowej pracy

Krew – 92% wody
Kości – 22%
Mięśnie – 75%
Mózg – 75%

Nic więc dziwnego, że odwodnienie zaburza prace naszego ciała na tak wielu poziomach.

Skutki odwodnienia

Oczywiście nie mówimy tutaj o bezpośrednim i gwałtownym wpływie, ale o współwystępujących skutkach. Możesz poprawić swoje zdrowie i zminimalizować dolegliwości odpowiednim nawodnieniem.

Zmęczenie – woda jest źródłem energii. Odwodnienie powoduje spadek metabolizmu, a co za tym idzie zmęczenie i wyczerpanie.

Zwiększony poziom cholesterolu – kiedy ciało jest odwodnione, wytwarza więcej cholesterolu, aby ochronić komórki przed utratą wody.

Migrena– może być spowodowana odwodnieniem mózgu i oczu, dlatego ważne jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu nawodnienia przy dolegliwościach,

Astma i alergia – odwodnienie może potęgować objawy chorób. Ściany pęcherzyków płucnych, które są bardzo delikatne muszą być odpowiednio nawodnione aby nie powodować ataków astmy czy wywoływać objawów alergii.

Choroby nerek i pęcherza – niedobór wody w organizmie powoduje akumulowanie się toksyn i zakwaszenia, w wyniku czego narządy te narażone są na zakażenia, infekcje i ból, wywołane bakteriami. Odwodnione narządy stanowią dobre środowisko dla ich rozwoju.

Zaparcia – starając się zdrowo odżywiać, przy spożyciu dużej ilości błonnika nie możemy zapominać o odpowiednim nawodnieniu, aby możliwe było przesunięcie mas kałowych w jelitach, prawidłowe wypróżnienie. Przy nieregularnym wypróżnianiu, związanym z zaleganiem mas w jelitach możemy nabawić się stanów zapalnych i nadżerek, co w przyszłości może być miejscem rozwoju nowotworów.

Przedwczesne starzenie skóry – odwodnienie powoduje niejako obumieranie częściowo naszego ciała, to jak z niepodlaną rośliną. Aby woda dotarła do wszystkich komórek musi być jej odpowiednio dużo. Również skórę trawi niedobór wody objawiający się wzmożonym występowaniem zmarszczek.

Podwyższone ciśnienie krwi – jeśli krew w 92% składa się z wody, to każdy, nawet niewielki niedobór będzie się objawiał zaburzeniami w pracy układu krwionośnego. Krew staje się gęstsza, bardziej odporna na prawidłowy przepływ.

Nadwaga – biorąc pod uwagę problemy z cholesterolem, zaparciami i zmęczeniem – możemy się łatwo domyślić, że skutkiem tej kumulacji będzie przybieranie na wadze.

Niedobór wody dotyka właściwie wszystkich narządów, z każdego układu naszego ciała. Kwiaty też nie więdną tylko w połowie. Ciężko nam sobie to wyobrazić, bo rzadko kiedy doprowadzamy się do stanu naocznie widzianego „więdnięcia”, ale wiele dolegliwości, których przyczyn upatrujemy w stresie, zmęczeniu, jedzeniu ma swoje źródło w odwodnieniu. Tylko prawidłowa ilość wody sprawi, że zauważymy różnicę. Nie patrz na to, że nie czujesz się aż tak źle, ale jak dobrze możesz się czuć.

Dlatego powinniśmy pić 30 ml na kg masy ciała, co daje od 1,5 do 3,5 litra na dzień. Spożycie wody uzależnione jest również od temperatury, aktywności fizycznej, choroby czy ciąży. Badania wskazują, że kobiety w ciąży powinny pić ok. 2,3 l, a matki karmiące 3 l wody. Picie zbyt małej ilości wody zwiększa ryzyko przedwczesnych poronień. Dawka 1.5 litra na dzień musi być naszą wyjściową, bez względu na okoliczności, które mogą jedynie zwiększać jej spożycie, rzadko zmniejszać!

Praktyka

  • najwięcej wody powinniśmy pić rano – dlatego szklanka wody z cytryną na czczo to mus!
  • dodawanie soku z cytryny dodaje smaku wodzie, możesz wrzucać inne owoce, liście mięty,
  • nigdy nie uznajemy słodkich napojów, kawy za źródło wody, które możemy pić bez ograniczeń
  • warto wybierać wodę bogatą  w minerały, dlatego sprawdza się: Muszynianka, Staropolanka, Piwniczanka – ale nie więcej niż butelka dziennie
  • trzymamy butelkę na grzejniku, nie będzie zimna i wypijemy jej więcej :)
  • pij często, ale w niewielkich ilościach, a nie 4 razy po pół litra
  • może sprawdź aplikację przypominającą o wypiciu wody: Water your body, Hydro pij wodę – dla androida czy Pij wodę – dla windows. Ale mnie urzekła – Plant Nanny, gdzie stajemy się kwiatkiem, o którego musimy dbać – niestety płatne.
  • jeśli naprawdę, ale to naprawdę nie możesz znieść picia wody…pij herbaty ziołowe (CZYSTEK, pokrzywa, skrzyp, rumianek, melisa, mięta), zielone, czerwone, jakiekolwiek, tylko ich nie słódź!
  • miej w torebce małą, chyba, że masz dużą torebkę, to dużą butelkę wody zawsze ze sobą, i korzystaj!

    Macie swoje „przypominajki” picia wody? Podejmujemy wyzwanie codziennego opróżniania co najmniej 1 półtoralitrowej butelki wody? Biorąc pod uwagę powyższe informacje chyba warto, wprowadzić ten bezbolesny nawyk? To jak, uzupełniamy wodę?

 

Previous

Na zakręcie. Teoria motywacji w praktyce.

Next

Chudy gruby?

About Author

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, szkoleniowcem, autorką szkoleń stacjonarnych oraz e-kursów i webinarów psychodietetycznych dla specjalistów. Już od 5 lat prowadzę Gabinet Psychodietetyczny Flow By Ania, gdzie pomagam naprawiać relacje z jedzeniem, wspieram w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania. Udzielam wsparcia psychologicznego w pracy z kryzysem i w pracy nad rozwojem osobistym z zakresu wzmacniania poczucia własnej wartości, pewności siebie czy stawiania granic w relacjach. Wspieram w rozwoju zawodowym w radzeniu sobie ze stresem i wypaleniem zawodowym. Pracuje holistycznie – korzystam z różnych gałęzi psychologii w oparciu o pracę z wartościami i niewspierającymi przekonaniami.

Check Also