fbpx

christmas-1061093_1280

W internecie roi się od tekstów i porad dotyczących diety w Święta. Standardowy tekst: jak nie przytyć w Święta. Przecież nie będę się powtarzać! Jako, że wierzę w hiperbole i siłę wyolbrzymiania pewnych faktów, aby przekonać Was jakie są złe, postanowiłam się pobawić w adwokata diabła. Tak, w ten sielski i anielski czas, na kilka dni przed wieczerzą chciałabym Was rozbawić moim antyporadnikiem dietetycznym. Mam nadzieję, że załapiecie aluzję. Prześmiewczo chcę was zmusić do zastanowienia się! 

7 wspaniałych świątecznego ucztowania!

  1. Nie ograniczaj kalorii! Przecież w Święta nie wystarczy tylko wszystkiego spróbować, należy się przejeść. Przejedzenie to słowo klucz do opisania dobrze spędzonych Świąt. Z wymieszania pokaźnego zestawu tradycyjnych potraw jak ryba, kapusta, grzyby, groch, pierogi, a na dokładkę ciastka i pierniczki mamy wzdęcia, zgagę, ból brzucha. Przecież to jedyne o czym marzysz w Święta, a najlepsze jest to, że jutro i pojutrze będzie…znowu tak samo!
  2. Zapomnij o regularności i przerwach w ucztowaniu! Nie ma, że już się nie zmieści. W Polsce mieszkasz, Ty nie dasz rady? Chcesz żeby Mamusia, Babcia, Ciocia lub nie daj Boże, Teściowa poczuła się urażona? Mówienie, że wczoraj się tak najadłam, a dziś już próbowałam tej pysznej ryby i odmówienie zjedzenia sernika z NOWEGO przepisu – jest totalnym brakiem szacunku wobec gospodarza. Grzech ciężki i niepotrzebnie było stać w tryliardowej kolejce do spowiedzi. Już w Szczepana pozbawiłeś się łaski, gratuluję!
  3. Nie zapominaj o nawodnieniu. To akurat wskazówka aktualna również na diecie. Rybka lubi pływać, najbardziej w wódeczce. A przepić trzeba kolorowym napojem, bo inaczej się nie przedrze przez te sterty jedzenia w żołądku. Woda z cytryną, kompot z suszu, zielona herbata? Gdzie tam, źle się łączą z alkoholem. A rodzina w święta spotyka się w celach odnowienia więzi i poprzypominania sobie wujkowych anegdotek. Rozśmieszył Cię kiedyś żart Wujka Zdzisia po wodzie z cytryną? No właśnie! W alkoholu są puste kalorie, a jak rzecze staropolskie przysłowie, puste kalorie nie tuczą!
  4. Białko, warzywa i owoce są bardzo pożywne, ale to cukier smakuje najlepiej! Jeśli ciasto to tylko z bakaliami, polewami i koniecznie przekładane masami z tłustej śmietany. Jeśli coś jest pozbawione lukru, powinno wzbudzić Twoje podejrzenia! Sprawdź wtedy, czy ma masę krówkową. Nie ma? Toż to na pewno jakiś dietetyczny eksperyment, nie tykaj, bo jeszcze się zmieścisz w sylwestrową kreację! 
  5. Pamiętaj o bezruchu! W Święta się siedzi i ucztuje. Ruch jest możliwy tylko w obrębie stołu. Wyjście na dwór dozwolony tylko w dwóch wariantach: Pasterka i ucztowanie u kogoś innego. Spacery mogą wspomóc trawienie, a także zmniejszyć bilans dzienny kalorii. Nie możesz do tego dopuścić, bo 6 000 kcal to norma dzienna dla osoby dorosłej w okresie około świątecznym. Poza tym, przecież nie może się zmarnować! Po to się robi za dużo na święta, żeby za dużo w święta zjeść! Uwaga! Może grozić: patrz ostatnie zdanie punktu 4! Wyjazd na narty na szczęście przestał być niebezpieczny, nie przewiduje się śniegu.
  6. Im ciężej tym lepiej! Żadne tam zielone sałatki, chude szynki czy ryba w galarecie. Sałatka musi mieć majonez, szynka tłuszczyk, a ryba usmażoną panierkę. Możesz uprawiać te fanaberię z ksylitolem, jogurtem naturalnym i roszponką w ciągu roku. Święta to specjalny czas i nie możesz narobić reszcie rodziny obciachu swoimi eksperymentami. Ciocia przyjechała na obiad, a nie na wykład z chemii organicznej. O glonach można rozmawiać tylko w kontekście akwarium, które kuzyn dostał pod choinkę. Oczyszczanie wątroby prawdopodobnie skojarzy się z ograniczeniem spożywania alkoholu, chcesz wystraszyć gości?
  7. Nie doprawiaj! Kminek, ostropest, kurkuma czy imbir – bez sensu. Twoja wątroba nie z takimi atakami ciężkostrawnych potraw miała do czynienia. Pieprz, sól i ocet do zimnych nóżek, więcej Ci do szczęścia nie potrzeba. Zresztą, kto by spamiętał co do czego dodać. Babcia ma takie kapsułki na wątrobę to pożyczy, z apteki to na pewno wyjdzie na zdrowie. A jak to nie pomoże, to po kieliszku!7 wspaniałych porad jak się obchodzi tradycyjnie Święta! Możesz się katować dietami przed, możesz, ba musisz sobie postanowić nie dla słodyczy w Nowym Roku, lub przynajmniej po Trzech Królach. Za to nie możesz psuć atmosfery Świąt trzymaniem diety! Przecież potrzebujesz tych dodatkowych kilogramów, bolącego brzucha i zwiotczałych mięśni. Marzysz o tych cudownych chwilach z rodziną podczas ucztowania. Chcesz ich akceptacji!

    Przeczytaj jeszcze raz te zasady, wyolbrzymione, owszem i zastanów się czy naprawdę tego właśnie chcesz? Tradycja nie musi oznaczać wszystkiego co najgorsze. We wszystkim ważna jest równowaga. Przy świątecznym ucztowaniu równowaga to umiar i odpowiedni bilans podaży energii do wydatkowania. Wiesz co masz robić, prawda? Odwróć schemat!

    I na koniec. Święta to czas cudów, ale ta magia, że w dwa dni możesz przytyć 5 kilogramów, zależy od Twojej całkiem naturalnej woli!

Anna Paluch
Latest posts by Anna Paluch (see all)
Previous

Ryba (tylko) od święta?

Next

CUDowny list o zmianach!

About Author

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, specjalistą ds. żywienia, trenerem w Psychologia w Polsce, właścicielką Gabinetu Psychodietetycznego Flow by Ania, autorką projektu “80 dni dookoła zdrowia”, E-kursów "Zaprojektuj Swój Zdrowy Styl życia", czy "Psycho dla dietetyka" ale przede wszystkim lubię i chciałabym inspirować do wprowadzania zmian w swoim stylu życia. Na zdrowie należy patrzeć całościowo i naprawdę trwałe i skuteczne efekty to wynik działań w wielu obszarach. Jednak te kroki są małe i bezbolesne, w ten sposób budują nasze nawyki i zostają z nami na dłużej w przeciwieństwie do szybkich rozwiązań i restrykcji. Szukanie sposobów dzięki narzędziom psychologicznym jak i dietetycznym w podnoszeniu jakości naszego życia jest moją pasją.

Check Also