fbpx
Małe dziecko u dietetyka

Małe dziecko u dietetyka – 4 obszary do pracy z rodziną

Praca z małymi dziećmi w gabinecie dietetyka może dotyczyć różnych obszarów: problemów z karmieniem, nadmiernego jedzenia, zaburzeń jedzenia. Coraz więcej mówi się o powiązaniu tych problemów ze sferą emocjonalną oraz związku z relacjami w rodzinie. Z tego powodu dietetyk powinien być wyposażony również w podstawową wiedzę z zakresu psychologii rozwoju. Na jakie 4 aspekty warto zwrócić uwagę?

Wymagania stawiane specjaliście w pracy z rodziną

  • Konieczność analizy relacji w systemie. Zwróć uwagę na:
  1. Emocje towarzyszące stronom,
  2. Sposób komunikacji między rodziną,
  3. Postawę i zachowania niewerbalne stron (garbienie się, przewracanie oczami, zaciskanie pięści)
  4. Kto osobą decyzyjną, czy pozwala się dziecku dojść do głosu, czy dziecko chce mówić,
  5. Czy nie warto przeprowadzić rozmowy z poszczególnymi członkami rodziny osobno,
  • Konieczność określenia funkcji jedzenia i stosunku do jedzenia w rodzinie, czy występują rozbieżności np. mama stara się podawać zdrowe produkty i sama dobrze je, a tata odżywia się niezdrowo. To pozwala na szantaż dziecka wobec rodziców na zasadzie: „a tata to może jeść”.
  • Konieczność przeanalizowania historii żywienia dziecka i sytuacji, kiedy nastąpiła niepożądana zmiana np. pójście do przedszkola, pojawienie się nowego członka rodziny, 
  • Praca z dziećmi i młodzieżą wymaga dużej ilości cierpliwości i analitycznego myślenia. Łączenia często pozornie różnych faktów np. zostawanie pod opieką innej osoby i problemy z wypróżnianiem. 
  • Bycie neutralnym w stosunku do poszczególnych osób w rodzinie. Nie możesz stać po żadnej ze stron, tylko być neutralnym obserwatorem przekazującym wnioski lub negocjatorem sugerującym kroki do wykonania. 
  • Pamiętaj o języku jakiego używasz. Dostosuj go do wieku osoby, z którą pracujesz. Unikaj skomplikowanych zwrotów, a raczej staraj się przekazywać wiedzę w formie porównań i stosuj ciekawostki np. o osobach medialnych, które każde dziecko zna. 
  • Nie obwiniaj otwarcie rodziców o stan dziecka. Żaden rodzic nie lubi krytykowania i łatwo się wtedy wycofuje, albo bierze na siebie zbyt dużą odpowiedzialność. Skupiaj się na tym co jest do zrobienia. 
  • Zwrócenie uwagi rodzicom na znaczenie wspólnoty również w zakresie sposobu odżywiania i konsekwentnego podejścia do zasad związanych z jedzeniem czy aktywnością fizyczną. Dziecko uczy się przez modelowanie, na początku swojej życiowej drogi to rodzice są ich modelami, a każda rozbieżność powoduje zachwianie równowagi systemu. 
  • Staraj się rzadko używać słowa nie, zamiast „nie możesz tak robić”, „może warto zrobić to tak”, „jak mógłbyś postąpić”. Zakazy już w samej swojej formie zniechęcają, zwłaszcza dziecko. Poćwicz wydawanie zaleceń w pozytywnej formie. 

Jakie błędy popełniają rodzice, na które warto zwrócić uwagę?

Rodzice często z nadmiaru troski popełniają błędy, których skutkiem jest nieprawidłowy stosunek dziecka do jedzenia. Małe dziecko u dietetyka to nie tylko praca z dzieckiem, częściej wymaga pracy z rodzicem.

  • Szantaże jedzeniowe. Jak pokazują badania namawianie dziecka do zjedzenie zdrowego produktu w zamian za niezdrowy deser powoduje pogłębianie niechęci do zdrowego produktu. Nie stawiajmy na wadze różnych rodzajów jedzenia, jeżeli chcemy stosować system nagród i kar, niech dotyczą czego innego.
  • Należy poprosić rodziców o dokładne rozpatrzenie sytuacji kiedy pojawił się problem z jedzeniem, co wtedy działo się w życiu rodziny, czy miało miejsce jakieś szczególne zdarzenie. Trzeba też zastanowić się nad tym, jakie zdarzenie jako szczególne mogło uznać dziecko, co dla nas może nie być oczywiste.
  • Negatywne komentarze i ocena dziecka jako lenia, obżartucha, mówienie przy nim w 3 osobie. Nikt nie może komentować obraźliwie wyglądu i nawyków drugiej osoby. Należy traktować dziecko jako pełnoprawnego uczestnika dyskusji i rozpatrywania problemu, oczywiście stopień tego uczestnictwa wynika z wieku.
  • Nie angażują innych osób w zmianę. Najczęściej problemem są rozpieszczający dziadkowie lub goście. Rodzic ma prawo powiedzieć, że w naszym domu nie je się gotowych słodyczy. Trzeba wyjaśnić rodzicowi, że musi wykazać się asertywnością i konsekwencją, aby nie powstały niepotrzebne rozbieżności lub obozy w systemie. 

Jak pracować nad niechęcią do próbowania produktów?

  • Nowości wprowadzamy pojedynczo, w bardzo małych porcjach. Zbyt dużo nowych produktów może wywołać w dziecku lęk. 
  • Podczas próbowania mówimy, że w każdej chwili maluch może dany produkt wypluć– nie ma przymusu połykania, możemy podać wodę lub sok do popicia.
  •  Nie pytamy dziecka czy dany produkt mu smakuje. Dziecko najpierw skupia się na fizycznych właściwościach jedzenia, możliwe, że akceptacja smaku pojawi się dopiero po dłuższym czasie.
  • Nowości proponujemy w miłej atmosferze np. podczas zabawy po to, aby powstały pozytywne asocjacje.
  • Zwiększamy ilość ekspozycji, które nie ograniczają się tylko do smakowania potrawy podczas pory posiłku. Książeczki o jedzeniu, zabawa w sklep, lepienie warzyw owoców z plasteliny, gry i zabawy związane z jedzeniem (jest ich wiele dostępnych na polskim rynku).
  • Oswajamy dotyk. Dziecko nie weźmie do buzi nic, czego wcześniej nie trzymało w rękach. Akceptację danego produktu warto zacząć od jego wspólnego oglądania, cmokania, wąchania, przekładania z miski do miski. Wiele produktów z kuchni jak suchy ryż czy makaron nadaje się do zabawy w przerzucanie, przenoszenie, przesypywanie z miski do miski. Kiedy dziecko poczuje się w takim kontakcie swobodnie szybciej zdecyduje się na ich zjedzenie.
  • Stosujemy pozytywne wzmocnienie, zachęcamy – nie przymuszamy. Warto zwrócić uwagę na umiejętności dziecka tworząc komunikat: „O widzę, że zjadłeś sam ziemniaka! Ciekawa jestem, czy masz tak ostre zęby, aby zjeść fasolkę?”.
  • Posiłki w miarę możliwości są jedzone wspólnie przy stole (nauka poprzez modelowanie).

Oswajanie to bardzo pracochłonny proces, akceptacja jednego produktu może trwać do 3 miesięcy. 

Samodzielne jedzenie, dlaczego nie warto zwlekać?

W rozwojowym podejściu do wyborów żywieniowych kładzie się nacisk na rolę uczenia się i doświadczeń wczesnodziecięcych. Pionierką badań w tym zakresie była Davis, która wykazała, że niemowlęta i małe dzieci, którym podawano do wyboru zdrowe produkty, przyrządzone bez użycia cukru, soli i innych przypraw, potrafiły wybrać pożywienie odpowiednie do swego fizycznego rozwoju i zdrowia. Badania te przyczyniły się do powstania tzw. teorii „mądrości organizmu”, wskazującej na znaczenie wrodzonych preferencji pokarmowych. Teoria ta jednak sprawdza się jedynie wtedy, kiedy mamy dostęp do zdrowego pożywienia (za: Ogińska-Bulik, 2017). Zaufanie dziecku w kwestii ilości zjadanego pokarmu przekłada się na prawidłowo pracujący ośrodek odczuwania sytości i głodu. Zbyt duża ingerencja rodzica powoduje jego rozregulowanie. W efekcie dziecko nie potrafi odczytywać oznak  wysyłanych przez ciało, co prowadzi do np. przejadania lub emocjonalnego jedzenia. Korygowanie polega na ponownym nauczeniu odczytywania sygnałów związanych z apetytem i głodem.

Dlaczego warto pozwalać na samodzielne jedzenie?

  • Większa wiara we własne możliwości.Dziecko, które może jeść samodzielnie, doświadcza wielu sukcesów.  Bierze warzywo w rączkę i celnie transportuje ze stolika do ust – sukces, odgryza odpowiedni kawałek, gryzie, przełyka nie krztusząc się – znowu sukces. Takie działania podnoszą wiarę we własne możliwości, a także obniżają poziom stresu. Dzięki czemu dzieci chętniej kosztują nieznane smaki i produkty.
  • Zmniejszona frustracja. Kiedy dziecko je samodzielnie, zmniejsza się frustracja w relacji matka- dziecko. Nie ma złości, że niemowlę za mało zjadło, odtrąca łyżeczkę czy wypluwa jedzenie.  Między opiekunem a maluchem pojawia się zaufanie. 
  • Lepsza stymulacja – dostarczanie bodźców. Poprzez kontakt z różnymi fakturami (grudki, gładkie/chropowate powierzchnie) usta, język, podniebienie i cała jama ustna w naturalny sposób przyswaja nowe bodźce sensoryczne. Odwrażliwia się na te bodźce, zapisując je w pamięci jako znane. Brak takich sensorycznych doświadczeń (np. zbyt długie podawanie pokarmów w postaci zblendowanych papek) może przyczyniać się do występowania nadwrażliwości w obrębie jamy ustnej (P. Aubrecht – Prądzyńska, 2017).
  • Lepsza koordynacja. Dzieci, które jedzą samodzielnie, w wieku 2 lat maja lepsza koordynację ręki i dłoni niż dzieci, które są karmione. Przekłada się to na ogólną sprawność motoryki małej i dużej, lepiej rozwijające się rodzaje chwytów palcami. 
  • Nauka dozowania. Dzięki możliwości samodzielnego pobierania pokarmu, maluch uczy się jak duże kawałki ma odgryzać by się nie krztusić, co przekłada się na bezpieczniejsze pobierania pokarmów. Ponad to wprowadzenie picia z kubka i eliminacja butelki ze smoczkiem (po 12 miesiącu życia) pozwala na naukę odpowiedniego dozowania płynu. Pamiętajcie pokarm stały idzie porcjami, natomiast płyny dozujemy- są to dwie różne czynności, których trzeba się nauczyć.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z dziećmi z perspektywy psychodietetycznej, zapraszam na 10 tygodniowy E-kurs psychodietetyczny. Poszczególne moduły kursu szczegółowo opisują wymienione powyżej obszary. Sprawdź plan kursu i dołącz! Startujemy 23 listopada.

Małe dziecko

Latest posts by Marta Szpojda (see all)
Previous

Boisz się ciszy?

Next

Jak stworzyć kojący rytuał?

About Author

Marta Szpojda

Marta Szpojda. Jestem magistrem psychologii oraz specjalistą ds żywienia dzieci. Prowadzę szkolenia oraz udzielam prywatnych konsultacji (również on-line). Pomagam w nauce tworzenia pozytywnej, pełnej ciepła relacji. Doradzam jak radzić sobie z trudnymi emocjami swoimi i dziecka. Zajmuję się także nauką i przywracaniem zdrowych nawyków żywieniowych u niemowląt i dzieci. Prowadzę stronę Marta Szpojda. Zdrowe emocje. Zapraszam!

Check Also