fbpx

Czego nie mówić osobie z zaburzeniami odżywiania?

Czasem to miał być wyraz troski, czasem uświadomienie, że przecież są ważniejsze niż wygląd sprawy, a innym razem po prostu brak wiedzy – komunikaty wysyłane do osób z zaburzeniami odżywiania mają bardzo duże znaczenie. Mogą wspierać, ale równie często utrzymują w chorobie, odbierają energię i najmniejsze pokłady motywacji. Dla wielu z nas neutralne komunikaty czy żarty dla rozładowania atmosfery są odbierane z dużą większą intensywnością i zupełnie nie są śmieszne. Czego więc nie mówić osobie z zaburzeniami odżywiania? Jakie komunikaty stosować zamiast?

„To tylko jedzenie!”

Tu nie chodzi o jedzenie i to nie jest tylko jedzenie. Jedzenie spełnia w zaburzeniach odżywiania różne funkcje. Oczywiście w przypadku skrajnego wychudzenia konieczna jest rehabilitacja wagi, ale nie można deprecjonować problemu sprowadzając go tylko do potrzeby jedzenia więcej. Bagatelizując problem wysyłamy komunikat, że emocje/problemy tej osoby również nie są ważne, bo jedzenie lub niejedzenie jest sposobem by zwrócić naszą uwagę na jej pozostałe problemy. Zaburzenia odżywiania są potrzebne by wyrazić nie wprost lęki i inne niezaspokojone potrzeby: lęku przed dorastaniem i niezależnością, dostępności emocjonalnej opiekuna, bycia rodziną, autonomii i niezależności w jakiejś sferze, zaopiekowania, zwrócenia uwagi na przeżywane emocje i trudności, bycia podziwianą. Tych potrzeb jest wiele, ale to nigdy nie jest tylko jedzenie, zawsze coś się pod tym kryje. Umniejszając problemowi sprawiamy, że osoba chce postarać się jeszcze bardziej zwrócić naszą uwagę, czuje się jeszcze bardziej odrzucona.

„O! Lepiej wyglądasz!”

To może być wydawało by się neutralny komunikat. Niestety dla osób z zaburzeniami odżywiania, lepiej bardzo często oznacza tyle samo co grubo, a to generuje myślenie i lęk przed przytyciem i tym, że te zmiany są dla wszystkich zauważalne. Podobnie będzie z komunikatem „znowu schudłaś”. Za każdym razem zwracając uwagę na wygląd i różnice generujemy lęk, że są one bardzo widoczne. Nie odzywajmy się wcale, albo skomplementujmy konkretny aspekt neutralnie. „Pięknie wyglądasz w tej sukience.”, „Miło widzieć Cię uśmiechniętą”.

„Super teraz wyglądasz. Ile schudłaś? Ty to masz dyscyplinę.”

Nigdy nie komentuj wagi drugiej osoby, nigdy nie wiemy co spowodowało utratę wagi i jaki wpływ wywoła taki komentarz. Komentarze i słowa uznania, które potem słyszymy ze strony innych osób, mogą spełnić naszą niezaspokojoną potrzebę np. potrzebę uznania, dowartościowania. A to sprawi, że osoba będzie chciała kontynuować schudnięcie, skoro zostało to zauważone i docenione. Nieświadomie możemy wzmocnić chorobę na jej początku, kiedy może proces mógłby być zastopowany przez osobę, bo jeszcze choroba by się nie rozwinęła. Podkreślanie wagi wyglądu, rozmiaru, porównywanie liczb na wadze bardzo często prowadzi do wytworzenia w wielu osobach zwłaszcza młodych poczucia, że to jest ten ważny aspekt, coś co trzeba kontrolować.

„Jeśli zajmiesz się poważnymi sprawami, to przejdzie.”

Te poważne sprawy czyli emocje, relacje, poczucie własnej wartości, asertywność, stawianie granic są powiązane z problemami z jedzeniem. Trudno zajmować się nauką, pracą, osiągnięciami, relacjami, kiedy nie potrafimy poradzić sobie z emocjami i przekonaniami, które im towarzyszą. Tak, trzeba się tym zająć w toku terapii, często dodatkowo rodzinnej czy małżeńskiej. Ale nie wystarczy tylko zająć czymś głowy, kiedy wszystkie myśli, emocje, czynności kręcą się wokół jedzenia, liczenia, wyglądu i nie można tak z dnia na dzień po prostu przestać.

„Jakie zaburzenia? Przecież normalnie wyglądasz!”

Zaburzenia odżywiania nie są zawsze widoczne. Należy do nich nie tylko anoreksja, ale również bulimia czy kompulsywne objadanie się, w których waga może się wahać, ale nie odbiegać od normy. Wygląd nie świadczy o tym, że nie możemy mieć do czynienia z zaburzonymi zachowaniami żywieniowymi. Tego rodzaju komunikaty po raz kolejny, utwierdzają osobę w przekonaniu, że to z nią, rzeczywiście jest coś nie tak, skoro dla innych wydaje się normalnie. To po raz kolejny bagatelizowanie problemu i w pewien sposób odrzucanie i etykietowanie chorych, co odbiera im chęć proszenia o pomoc, komunikowania swoich zmagań, a to bardzo ważny aspekt w zdrowieniu, poczucie zrozumienia i wsparcia od innych osób.

„Nie porównuj się ze mną. Ja nie mam czasu jeść/muszę schudnąć/jestem zdrowa./ Zjadłam za dużo./ Wyglądam grubo/ Muszę schudnąć.”

Nie wymagaj od innych, szczególnie młodych osób, żeby się z tobą nie porównywały, tym bardziej, jeżeli zwracasz nadmierną uwagę na swój własny wygląd. Prawidłowe zachowania żywieniowe powinny dotyczyć wszystkich bliskich osób wokół, nie można się tłumaczyć brakiem czasu i choroby, bo to znów odrzuca osobę chorą, ona ma jeść, a ty nie musisz. To kolejny sposób na etykietowanie i jeszcze większe przywiązywanie wagi to tych elementów, że są warunki w których można nie jeść. Skoro ja się sobie nie podobam, to też mogę nie jeść? Nie chodzi o to, by przestać przejmować się sobą i całą uwagę skupić na osobie chorej, ale czy w nasze życie wnosi coś pozytywnego przeglądanie się w lustrze i narzekanie na wygląd? Czy pomaga komentowanie wyglądu swojego lub innych kobiet? Nie róbmy tego, bo przyczyniamy się do powstawania i trwania w zaburzeniach odżywiania. Zwracajmy też uwagę na komentarze związane z tym jak się czujemy po posiłku lub ile zjedliśmy, osoba z ED może w ten sposób porównywać „odpowiednie” lub zbyt duże „ilości jedzenia”.

„Weź sobie jeszcze. Zjadłaś tyle, to zjedz jeszcze trochę./ O super, że nałożyłaś sobie więcej.”

Osoby bliskie, zwłaszcza rodzice mają tendencje do tego, żeby cieszyć się kiedy dostrzegają, że osoba chora na anoreksję zjada więcej, robi postępy. Trzeba jednak pamiętać, że to bardzo wymagające wyzwania i podkreślając te sukcesy znów kierujemy uwagę osoby chorej na talerz. Zachęcanie do jedzenia jeszcze więcej może wywoływać w chorym opór i nieprzyjemne emocje, może pojawić się myśl, że „im wszystkim chodzi tylko o jedzenie, o to, żeby mnie utuczyć, nikt nie zwraca uwagi na moje emocje.” Nie komentujmy ilości i jakości wybieranego jedzenia jeśli są wystarczające, a zwłaszcza jeśli są większe w przypadku anoreksji.

„DLACZEGO: Sprawiasz mi przykrość/ nie chcesz z nami pójść/ nie chcesz mojego ciasta/robisz to sobie/ robisz nam na złość/ nie możesz jak inni.”

Większość pytań rozpoczynanych od dlaczego, bardzo często wyraża szantaż emocjonalny, który zamiast motywować do zmian, wzbudza przymus i poczucie winy. Zdrowienie dla kogoś nie będzie skuteczne. Musimy pamiętać, że tego rodzaju przymus i szantaż emocjonalny związany z jedzeniem rozpoczyna się często dużo wcześniej, na etapie budowania nawyków żywieniowych. Rozmowy o jedzeniu są jedną z nielicznych form komunikacji w rodzinie, a niechęć do jedzenia odbierana jako ranienie.

będę smutna, jeśli nie zjesz”, 

„ a teraz za mamusię, za tatusia…”,

„ nieprawda, że się najadłaś, masz zjeść wszystko”.

Jedzenie staje się kartą przetargową i przez jedzenie lub niejedzenie można próbować się komunikować z dorosłymi, niestety często bezskutecznie. Dlatego zwracajmy uwagę również na komunikaty związane z jedzeniem zanim będziemy mieć do czynienia z ED. To rodzaj profilaktyki. Konieczna jest wolność i nauczenie dziecka wsłuchania się w potrzeby swojego ciała zamiast narzucania ilości i jakości jedzenia.

W kontakcie z osobą z zaburzeniami odżywiania trzeba być bardzo czujnym i uważnym na słowa. Nie chodzi o obchodzenie się jak z jajkiem, trzymanie pod kloszem, bo przecież różne komunikaty mogą w toku dalszego życia do tej osoby dotrzeć. Ale jeżeli każdy z nas będzie wrażliwy i wyrozumiały, jeśli będziemy się starali zwrócić uwagę na to jaki może być odbiór naszych słów, możemy zrobić bardzo dużo w kontekście wsparcia i tak naprawdę leczenia zaburzeń odżywiania. Bardzo wierzę w to, że każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę, bez względu czy mamy w bliskim otoczeniu takie osoby.

Nad jakimi zwrotami jeszcze warto się zastanowić?

  • Przestań liczyć te kalorie. Wyłącz tą aplikacje!
  • Jak możesz to sobie robić? Zobacz jak wyglądasz?
  • Nie widzisz, że to rujnuje twoje zdrowie?
  • Nie mogę na ciebie patrzeć w tym stanie.
  • Dzieci w Afryce nie mają co jeść, a ty wymyślasz!
  • Stoję przy garach, a ty nie jesz.
  • W tym domu nie wyrzucamy jedzenia.
  • Co dzisiaj jadłaś?
  • To wcale nie ma dużo kalorii.
  • Jesteś chudsza niż X.
  • Weź się w garść!

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z osobami z zaburzeniami odżywiania, zapraszam do udziału w kursie poświęconym temu tematowi. Szczegóły poniżej, tymczasem zapraszam do odsłuchania podcastu.

Serdecznie zapraszam na podcast oraz subskrybcji mojego kanału na Spotify oraz iTunes. Czekam na opinie i komentarze. 

zaburzenia odżywiania

Zapraszam na specjalistyczny Ekurs psychodietetyczny poruszający tematykę zaburzeń odżywiania. Praca z osobami cierpiącymi na zaburzenia odżywiania wymaga podejścia interdyscyplinarnego, chorzy trafiają często do dietetyka, lekarza czy trenera w celu uzyskania dodatkowego wsparcia. Warto być dobrze przygotowanym do tej współpracy, która wymaga specjalistycznej wiedzy i umiejętności psychologicznych. Materiały zawierają: pliki pdf., nagrania mp3. oraz praktycznego Ebooka „Zaburzenia odżywiania w gabinecie dietetyka”.

Start edycji: 12 marca

Previous

WEBINAR. WSPARCIE PSYCHOLOGICZNE W PRZEWLEKŁYCH CHOROBACH JELIT

Next

Jak radzić sobie z lękiem? Uważność oddechu (Podcast)

About Author

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, szkoleniowcem, autorką szkoleń stacjonarnych oraz e-kursów i webinarów psychodietetycznych dla specjalistów. Już od 5 lat prowadzę Gabinet Psychodietetyczny Flow By Ania, gdzie pomagam naprawiać relacje z jedzeniem, wspieram w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania. Udzielam wsparcia psychologicznego w pracy z kryzysem i w pracy nad rozwojem osobistym z zakresu wzmacniania poczucia własnej wartości, pewności siebie czy stawiania granic w relacjach. Wspieram w rozwoju zawodowym w radzeniu sobie ze stresem i wypaleniem zawodowym. Pracuje holistycznie – korzystam z różnych gałęzi psychologii w oparciu o pracę z wartościami i niewspierającymi przekonaniami.

Check Also