fbpx

Self care dla emocji w ciele. Gdzie ukrywa się stres?

Z jednej strony mamy psychologię, którą uwielbiam i w którą wierzę. Mówimy o potrzebie nazywania emocji i radzenia sobie z nimi. Tłumaczymy skąd emocje się biorą i jak bardzo liczy się, to jak interpretujemy sytuacje, zdarzenia, których doświadczamy, by natężenie emocji, których doświadczamy było proporconjalne do tego, co jest ich źródłem. Pracujemy nad naszymi przekonaniami, analizujemy nasze doświadczenia kryzysów, traum i ich wpływu na nasze obecne reakcje. Uczymy się o emocjach w ogóle i pracujemy z własnymi emocjami. Nazywamy je, określamy, kiedy i jak je czujemy. Pracujemy głęboko, nierzadko ze wsparciem specjalisty. Orientujemy się, do jakich zachowań prowadzą nas te emocje, kiedy nie potrafimy nimi dobrze zarządzać. I to jest bardzo ważne, kluczowe. Ale musimy pamiętać też o tym, co emocje i tak będą robiły naszemu ciału i pomagać mu sobie z tym radzić.

Selfcare coraz częściej sprawia, że przewracamy oczami. Kiedy ktoś zachęca nas do dbania o ciało, odżywienie, skórę czy praktykowanie oddechu nierzadko mamy dość. Trudno nam uwierzyć, że te drobne kroki, dobre rutyny, praca z ciałem mogą pomóc nam w radzeniu sobie z emocjami. Przecież jest psychologia i praca z przekonaniami. Owszem, ale tutaj znów wracamy do tego jak ważne jest całosciowe podejście do siebie. Dla mnie selfcare to orientowanie się w tym jak moje ciało reaguje na emocje, stres i wypracowanie swojego sposobu radzenia sobie poprzez opiekę nad ciałem. To element całości, równie znaczący. Dlaczego? Bo ciało obolałe, niedożywione, spięte jak kamień, niedotlenione nie będzie sobie dobrze radziło ze stresem i emocjami, choćby poddać refleksji wszystkie negatywne przekonania i poznać cały alfabet emocji. Zawsze będziemy się stresować i odczuwać emocje, to ludzkie, to świadczy o tym, że jesteśmy myślący, że żyjemy. Dlatego konieczne jest regenerowanie i przygotowywanie ciała, nawet na małe dawki tych życiowych wrażeń.

Jak ciało reaguje na emocje i stres? Różnie. To bardzo indywidualna sprawa, chociaż oczywiście mamy dobrze poznane podstawowe mechanizmy reakcji na stres. To aktywacja poszczególnych osi. Bodziec psychospołeczny (bo taki jest przedmiotem naszego zainteresowania) odebrany zostaje przez receptory (oczy, uszy, dotyk itp.) i drogami sensorycznymi przekazany do mózgu, gdzie w korze nowej uzyskuje interpretację poznawczą (co to jest i co dla mnie znaczy), a w sprzężonym z nią układzie limbicznym – interpretację emocjonalną (jakie emocje zostały skojarzone z bodźcami tego typu). Gdy bodziec zostanie zinterpretowany jako zagrożenie, to prawdopodobnie wywoła pobudzenie emocjonalne, a jednocześnie uruchomi jedną (lub wszystkie) z psychosomatycznych osi stresu.

Ciało pamięta. Ciało reaguje. Na sytuacje i na naszą interpretacje sytuacji wzbudzając całą kaskadę reakcji w ciele. One mają nam pomóc poradzić sobie ze stresorem i wrócić do równowagi. Niestety coraz częściej stresujemy się przewlekle. Jesteśmy przepracowani i przebodźcowani. Nasze ciało jest ciągle w gotowości i nie ma możliwości regeneracji. Dla własnego zdrowia fizycznego i psychicznego właśnie o regeneracje warto zadbać. Oczywiście kolejnym aspektem jest praca nad stresem, ale dziś skupmy się na ciele i tym jak ono może reagować.

Zauważasz te objawy u siebie? To może być efekt przewlekłego pozostawania w napięciu związanym ze stresem, reagowaniem na bodźce czy prace. A może już przywykłeś do tego, że tak się czujesz i nie zwracasz uwagi na to, że:

  • Nawykowo zagryzasz wargi, zaciskasz szczękę, obgryzasz lub obdrapujesz skórki przy paznokciach. Może budzisz się rano z bólem zębów lub szczęki, napięciowym bólem głowy?
  • Częściej niż kiedyś odczuwasz bóle głowy, ciężkość głowy, napięcie w obrębie głowy?
  • Masz problemy z nieregularnym, zbyt częstym lub rzadkim wypróżnianiem? Masz wzdęcia? Odczuwasz dyskomfort? Zdarza Ci się odczuwać „spadek cukru we krwi”, słabość?
  • Dopiero kiedy dotkniesz karku, szyi, stóp, pośladków czujesz jakie są napięte i twarde? Odczuwasz czasami mrowienie w niektórych częściach ciała? Dopiero kiedy spróbujesz napiąć mięśnie i rozluźnić, czujesz, że właściwie były ciągle napięte?
  • Łapią cię przeziębienia, osłabienia, alergie?
  • Skóra straciła blask? Pojawiają się pokrzywki, zaczerwienienia, trądzik? Skóra reaguje na stres, ale też na to co jej dostarczamy od środka i na zewnątrz. Czy nie jemy szybko, byle czego? Czy znajdujemy dla siebie chwile by nałożyć maseczkę, albo chociaż krem? Przewlekłe napięcia to również zmienne poziomy hormonów.

Znajdź chwilę na przeskanowanie ciała i tego, jak się ma. Oczywiście potrzebna będzie praca na różnych poziomach, ale znalezienie czasu na zadbanie o ciało: odżywianiem, aktywnością, suplementami, fizjoterapią również jest ważnym krokiem.

Na czym będzie polegało selfcare dla emocji w ciele?

Twój sposób działania będzie zależał od tego, gdzie gromadzą się u ciebie napięcia, pomoże Ci w tym skanowanie ciała, o którym opowiadam w podkaście. Wierzę jednak, że większość z tych małych kroków, które wymieniam poniżej może być pomocna w profilaktyce, ale też regeneracji ciała. To my nadajemy tym rzeczom znaczenie, jeśli pomagają ci w rozluźnieniu ciała, czujesz, że otaczasz go wtedy troską, korzystaj z nich, kilku lub wszystkich. Pamiętaj jednak, że żeby dostrzec ich realny wpływ ważna jest regularność i trwanie w tych swoich dobrych rutynach dla ciała. Część może być wykonywana częściej, codziennie, inne rzadziej. Ty decydujesz o swoich potrzebach. Nie porównuj się z innymi, skup się na swoich odczuciach ciała i napięciach. Nie odrzucaj metod, zanim nie wypróbujesz ich przez jakiś czas.

  • Zdrowa, urozmaicona i uważna dieta, bogata w składniki odżywcze i antyoksydanty.
  • Aktywność fizyczna, która sprawia przyjemność, ale nie jest obciążająca.
  • Zabiegi dla skóry twarzy profesjonalne lub domowe (peelingi, maseczki)
  • Szczotkowanie skóry
  • Masaż relaksacyjny
  • Konsultacja u fizjoterapeuty w celu sprawdzenia i rozluźnienia napięć w ciele
  • Rytuał parzenia i picia ziołowych herbat
  • Joga ciała, joga twarzy
  • Rollowanie ciała
  • ćwiczenia oddechowe, oddychanie nosem
  • Zastosowanie kuracji probiotycznej
  • Zastosowanie dodatkowej suplementacji, jeżeli czujemy potrzebę dodatkowego wsparcia, warto skonsultować ze specjalistą
  • Obcowanie z naturą (spacery, chodzenie boso po trawie, zbieranie ziół, kwiatów, liści)
  • Śpiewanie
  • Tańczenie
  • Leżenie na macie z kolcami typu Pranamat

Zastawiam Cię z podcastem, mam nadzieję, że pozwoli spojrzeć inaczej na to wyświechtane hasło: selfcare.

Serdecznie zapraszam do odsłuchania rozmowy oraz subskrybcji mojego kanału na Spotify oraz iTunes. Jestem też na YouTube!

Previous

Co pamięta ciało? Czym jest PhysioKobido? Jak zmienia się fizjoterapia? Rozmowa z Dr Katarzyną Kubasiak

Next

This is the most recent story.

About Author

Anna Paluch

Jestem psychologiem, psychodietetykiem, szkoleniowcem, autorką szkoleń stacjonarnych oraz e-kursów i webinarów psychodietetycznych dla specjalistów. Już od 5 lat prowadzę Gabinet Psychodietetyczny Flow By Ania, gdzie pomagam naprawiać relacje z jedzeniem, wspieram w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania. Udzielam wsparcia psychologicznego w pracy z kryzysem i w pracy nad rozwojem osobistym z zakresu wzmacniania poczucia własnej wartości, pewności siebie czy stawiania granic w relacjach. Wspieram w rozwoju zawodowym w radzeniu sobie ze stresem i wypaleniem zawodowym. Pracuje holistycznie – korzystam z różnych gałęzi psychologii w oparciu o pracę z wartościami i niewspierającymi przekonaniami.

Check Also